...Bo nie potrzebowałaś miłości
więcej niż mogłaby pomieścić
zbyt koścista i blada garsteczka...
i nie dostałaś ani szczypty
Jej okruchy
leżały z chlebem na chodniku
Gołębie zbrukanym współczuciem karmione.
A co dla ciebie?
Każdej jesieni
łzy jak liście z drzew
spadają
na zamglone pole samotności
na przetartą ścieżkę doświadczeń
przesiewasz życie przez palce
jak ziemię-
brudne
Znalazłaś ją na sitku swojej ręki
i włożyłaś do najmniejszej kieszonki
lewej-
tej przy sercu
A. Kot
Nikt wcześniej nie napisał dla mnie tak wiele. Nie sądziłam, że można zauważyć promieniejącą samotność.
Bo czasem, żeby zobaczyć prawdę, trzeba przetrzeć okulary duszy ...
OdpowiedzUsuń