Przed sobą uciekam
wgłąb kadru -
donikąd
w dal nieokreśloną
gdy zniknął mi z oczu
cyrk Chaplinowski
Stos kart scenariusza
wiatr porozrzucał
jak grać bez wskazówek
jak żyć bez miłości
...gdy zniknął mi z oczu
cyrk Chaplinowski
Jak pięknie by było
uchwycić ją w locie
choć miałaby we mnie
żyć krótko jak motyl
Nieosiągalny
balonik z helem
z dziecięcej rączki
wyślizgnął się nagle...
Jak dziecko - bezradna
cień kulą u nogi
gdzieś zniknął mi z oczu
cyrk Chaplinowski...
Już nie potrzeba jej słodkich nut.
Przymyka powieki,
smyczkiem sunie po języku pełnym
skrywanych melodii.
Nikomu niezadedykowanych pieśni.
I pieści.
Do takich myśli nie podobnam.
Wystarczyło mi twoje jedno zdanie, żeby to wszytko zamknąć w kilku zwrotkach- dzięki za inspirację ! :D
OdpowiedzUsuń