wtorek, 8 listopada 2011

'są rzeczy, których po prostu nie można...'

Może i potrafię ubrać swe myśli w abstrakcyjną prozę, ale wyższość w wyrazistości uczuć oddaję poezji. Aleksandro K. - po raz kolejny przybliżasz mą upragnioną nieosiągalność.


Przed sobą uciekam
wgłąb kadru -
donikąd
w dal nieokreśloną
gdy zniknął mi z oczu
cyrk Chaplinowski

Stos kart scenariusza
wiatr porozrzucał
jak grać bez wskazówek
jak żyć bez miłości
...gdy zniknął mi z oczu
cyrk Chaplinowski

Jak pięknie by było
uchwycić ją w locie
choć miałaby we mnie
żyć krótko jak motyl

Nieosiągalny
balonik z helem
z dziecięcej rączki
wyślizgnął się nagle...

Jak dziecko - bezradna
cień kulą u nogi
gdzieś zniknął mi z oczu
cyrk Chaplinowski...



Już nie potrzeba jej słodkich nut.
Przymyka powieki,
smyczkiem sunie po języku pełnym
skrywanych melodii.
Nikomu niezadedykowanych pieśni.
I pieści.
Do takich myśli nie podobnam.

1 komentarz:

  1. Wystarczyło mi twoje jedno zdanie, żeby to wszytko zamknąć w kilku zwrotkach- dzięki za inspirację ! :D

    OdpowiedzUsuń