Po raz kolejny dokonano zbiorowego, brutalnego gwałtu na moich myślach. Tak żałosnego portretu jeszcze nigdy mi nie wymalowano.
Wszystko przybiera zawrotnego tempa. Zbyt szybkiego.
Dezorientacja.
Spuszczam was (nie zasługujecie na W) z oczu na mikrochwilę, po niej już nie potrafię do was dobiec. Zwolniłam, bo wydawało mi się, że tak będzie najlepiej.
Bo tak trzeba. Tak wypada.
Gonić za wariatami, czy stąpać jak wariatka?
Powiedziałaś, że kłuje Cię serduszko, na co ja, że już serca nie masz. Odpowiedziałaś, że odczuwasz ból na odległość.
Zdradzę Ci sekret:
Zrobiłam z niego laleczkę voodoo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz